Martyna Wiśniewska

33. Martyna Wiśniewska

XIV Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica, Nowowiejska 37A, 02-010 Warszawa

Skrócony opis

Od dzieciństwa wszędzie towarzyszył mi sport. Aktualnie po godzinach (oprócz czytania chorej ilości klasyki i grania w karty) lubię dźwigać metalowe klocki, a czasami też drążki. Właśnie dlatego chcę poprawić to, co obecnie dzieje się na lekcjach WF-u, bo to właśnie tam rodzą się u wielu z nas obiekcje co do jakiejkolwiek formy ruchu. Wiem, jak wiele z was ledwo łapie się na dopuszczalne widełki nieobecności... Może więc da się coś z tym zrobić? (Wiem, że już jesteście pewni, że chcecie na mnie zagłosować ale jeszcze chwila o moich kompetencjach, aby nie było tu zbyt pusto...) W swojej poprzedniej szkole walczyłam o zmiany w statucie, które dyskryminowały dziewczęta i ograniczały swobodę uczniów. Działałam też jako przewodnicząca samorządu uczniowskiego i wolontariuszka głównie przy imprezach sportowych. Mam też doświadczenie w realizacji projektów społecznych- 4000 złotych, 12 partnerów i ponad 700 000 uszczęśliwionych twarzyczek dzięki mojej inicjatywie. Tak wyglądają liczby z ostatnio realizowanego przeze mnie projektu, który miał na celu rozpropagować wśród młodzieży ideę time managementu- mam nadzieję, że przy Waszej pomocy będę miała szansę realizować duuuużo większe akcje ;)

Opis aktywności i doświadczenia

Swoją działalność społeczno-obywatelską rozpoczęłam już w szkole podstawowej, gdzie przez kilka lat piastowałam stanowisko przewodniczącej samorządu uczniowskiego. Oprócz organizacji licznych wydarzeń sportowych, kulturalnych, czy charytatywnych kiermaszy ciast, jako ważny punkt w moim ówczesnym działaniu uważam wyprowadzony przeze mnie wniosek podczas rady pedagogicznej o zmiany w statucie szkolnym podpunktów, które dyskryminowały płeć żeńską i ograniczały swobodę wszystkich uczniów. Angażowałam się także w wolontariat- m.in. dwukrotnie w WOŚP, ale przede wszystkim swoją pomocą wspierałam organizację różnych imprez sportowych- od zabezpieczania trasy biegów, po rozdawanie prowiantu i koordynowanie wydarzenia. Aż w końcu w zeszłym roku zainicjowałam i byłam główną prowadzącą zajęć sportowych dla uczniów z klas 1-3, które miały na celu zachęcenie ich do udziału w szkolnych klubach sportowych i dołączenie do klas sportowych, w której to miałam sama okazję się uczyć. Jednak za moje największe osiągnięcie uważam projekt społeczny, który realizowałam w ramach olimpiady "Zwolnieni z teorii". Była to kampania społeczna, która postawiła sobie za cel edukację młodzieży w zakresie time managementu. Nasz projekt uzyskał prawie 4 tysiące budżetu i aż 12 partnerów- dzięki tym środkom powstała strona internetowa, na której nasi beneficjenci mogli przeczytać darmowego ebooka o podstawach organizacji i wydrukować planery dzienne, tygodniowe, jak i miesięczne. W centrum Warszawy stanął billboard promujący naszą akcję, pojawiłyśmy się w 19 radiach i serwisach internetowych, jednak kampanię prowadziłyśmy głównie przez social media, żeby dotrzeć do złaknionych wiedzy nastolatków. Prowadziłyśmy konto na instagramie i tik toku, gdzie zebrałyśmy odpowiednio 2 i 13 tysięcy obserwatorów! Te wszystkie doświadczenia wykształciły we mnie takie cechy, jak komunikatywność, umiejętność "dogadania się", uznawania kompromisów, czy też zaradność- to właśnie te kompetencje miękkie uważam za moje atuty. Liczne rozmowy z partnerami i sponsorami utwierdziły mnie w przekonaniu, że jestem pewna siebie i umiem uzyskać to, czego potrzebuję, jednocześnie uznając rację drugiej strony, zachowując przyjazne, wręcz przyjacielskie stosunki- przez pewien czas byłam debatantką, co zapewne zebrało też swoje żniwo. Ponadto moją mocną stroną jest szeroko pojęta kreatywność- sama wpadłam na pomysł rozwiązania problemu społecznego jakim jest dezorganizacja wśród młodzieży, zaprojektowałam design naszego profilu w social mediach i napisałam w całości ebooka- koordynowałam tez pracę całego zespołu, co również wymagało ode mnie niemałej kreatywności...

Wizja na działalność w Młodzieżowym Sejmiku Województwa Mazowieckiego

Z racji mojego zainteresowania sportem i doświadczeniu w organizacji tego typu imprez w MSWM interesuje mnie działalność w Komisji Sportu. Ponadto dzięki mojemu doświadczeniu w pracy z social mediami uważam, że dobrze znam się na przeprowadzaniu różnych kampanii oraz strategii promocyjnych, które mogą pomóc przy rozgłaśnianiu inicjatyw MSWM wśród młodzieży, co kieruje także moje zainteresowanie w stronę Komisji Promocji i Kontaktów Zewnętrznych. Bycie radną MSWM jest też dla mnie wyjątkową okazją, aby poszerzyć wachlarz znajomości na terenie województwa, ale też zacząć działać w obszarach, w których do tej pory nie miałam okazji i pogłębić swoją świadomość w kwestii trapiących nas obecnie problemów społecznych. Myślę, że w ramach działalności Komisji Sportu chciałabym "odczarować" złą renomę lekcji WF. Uważam, że żeby rozpropagować wśród młodzieży ideę zdrowego stylu życia i zachęcić ich do ruchu powinniśmy zacząć właśnie od szkoły. To tam u większości nastolatków rodzą się obiekcje do sportu- z własnego otoczenia wiem, jak wiele osób ledwo łapie się na dopuszczalne widełki nieobecności na WF. Myślę, że warto byłoby skontaktować się z nauczycielami z różnych szkół, zorganizować konferencję warsztat, skonfrontować ich z głosem młodych ludzi i tego, co oczekują od lekcji w szkole. Myślę, że świetnym pomysłem byłoby zorganizowanie akcji w stylu "Lekcji WF z Mistrzem", gdzie młodzież mogłaby poćwiczyć z mistrzami z różnych sportów- sama uczestniczyłam w zajęciach z nordic walkingu, czy ultimate firsbee i wiem, jak wiele uczniów po tego typu zajęciach zaczęło wnosić nowy powiew na WF w szkole- poza podstawą programową nauczyciele mają tak naprawdę bardzo dużo przestrzeni i wierzę, że wspólnymi siłami możemy zacząć się uczyć nowych dyscyplin, nieznanych wcześniej wzorców ruchowych. Niech każdy WF będzie czymś nowym, a nie monotonią w postaci lekcji siatkówki przeplatanej koszem. Podczas swojej działalności w MSWM chciałabym wykształcić w sobie większą umiejętność pracy w grupie, odpuszczania i zaufania do pracy drugiej osoby. Poza tym chciałabym zobaczyć jak funkcjonują tego typu organy, sprawdzić, czy taka formalna forma działalności to coś dla mnie, poznać tajniki uchwalania ustaw i organizacji pracy w tak dużym gronie ludzi. Mimo tego, że jestem bardzo pewna siebie, czasami boję się wypowiadać na temat, którego głęboko nie studiowałam od kilku lat, dlatego też chciałabym zdobyć więcej odwagi do otwartej rozmowy na wszystkie tematy, wyrażania swoich myśli, przekonań nawet, jeśli są to dopiero wstępne spostrzeżenia, a myślę, że sejmik to idealne miejsce do otwartej rozmowy na tematy od problemów klimatycznych, po propagowanie wolontariatu wśród młodych.